A ona uciekła.
I zaszło słońce.
Moje słowa zmieniły się
w popiół
w sieczkę
Chcę uciec - nie wiem gdzie.
Do niej. Do poezji.
A podmiot liryczny się zgubił.
Nie czuję już co piszę.
Chemia czeka.
Kwasy rozpuszczą świadomość
A ja wyślę przez okno list
Do Babci
Do Nieba...
Brakuje Ciebie
-
Brakuje Ciebie
kiedy leżę sama
w łóżku
Księżyc stara się
ukołysać mnie
do snu
Skóra krzyczy
skóra pragnie
skóra tęskni
- - pewnie że tak
6 lat temu
0 komentarze:
Prześlij komentarz