Asun to koń na którym uczyłam się kłusować ;) To były te pierwsze chwile w siodle... Od tego zaczęło się moje nowe życie ;D
Zdanie które następuje po ostatnich ** nie tyczy się oczywiście jazdy Asuna ze mną na grzbiecie. Ja tylko mogłam wtedy marzyć, że też kiedyś pojadę konno na brzegu morza. I dalej marzę :)
Asunie
Mój biały
Siwy koniku
Pamiętasz jak Cię głaskałam?
Pamiętasz jak Cię czesałam?
I tą marchewkę, którą Ci dałam?
**
Ten jeden kłus
W twoim rytmie
Rankiem ospały
Na lonży biegałeś
Dla mnie
Dziękuję...
**
I pożegnanie
Wpierw jedno
I drugie
Nie mogę przestać patrzeć w twoje oczy
**
Wtulając twarz
W twoją głowę
Wiedziałam, że zatęsknię
**
Nad morzem
W Bałtyku
Tak pięknie tam
Wjechałeś
Biały Mój Koniku
Ostatnie pożegnanie
Asunie kochany
Kilometry nas dzielą
A ja wciąż tęsknię
Ciemno już na dworze
Czy jeszcze kiedyś się spotkamy
Koniku mój biały?
Brakuje Ciebie
-
Brakuje Ciebie
kiedy leżę sama
w łóżku
Księżyc stara się
ukołysać mnie
do snu
Skóra krzyczy
skóra pragnie
skóra tęskni
- - pewnie że tak
6 lat temu
0 komentarze:
Prześlij komentarz