Do Asuna [4.05.06]

Asun to koń na którym uczyłam się kłusować ;) To były te pierwsze chwile w siodle... Od tego zaczęło się moje nowe życie ;D

Zdanie które następuje po ostatnich ** nie tyczy się oczywiście jazdy Asuna ze mną na grzbiecie. Ja tylko mogłam wtedy marzyć, że też kiedyś pojadę konno na brzegu morza. I dalej marzę :)

Asunie
Mój biały
Siwy koniku
Pamiętasz jak Cię głaskałam?
Pamiętasz jak Cię czesałam?
I tą marchewkę, którą Ci dałam?

**

Ten jeden kłus
W twoim rytmie
Rankiem ospały
Na lonży biegałeś
Dla mnie
Dziękuję...

**

I pożegnanie
Wpierw jedno
I drugie
Nie mogę przestać patrzeć w twoje oczy

**

Wtulając twarz
W twoją głowę
Wiedziałam, że zatęsknię

**

Nad morzem
W Bałtyku
Tak pięknie tam
Wjechałeś
Biały Mój Koniku

Ostatnie pożegnanie
Asunie kochany

Kilometry nas dzielą
A ja wciąż tęsknię
Ciemno już na dworze
Czy jeszcze kiedyś się spotkamy
Koniku mój biały?

0 komentarze:

Literaci wszelacy