Nie dosięgnę cudu zesztywniałą ręką
Nie znajdę szczęścia przy krawężniku
Zatracać się mogę w niespokojnych myślach
I niepotrzebnie z nadzieją uśmiechać
Przestaję wierzyć w cokolwiek
Prócz tego
Że gdy znów wiatr przyśle mi
Smak lata, poczuję chłód w piersi
I beznadziejnie wlepię w kogoś oczy
A wraz z nim wróci natchnienie
Wolałabym już nigdy nie napisać słowa.
Brakuje Ciebie
-
Brakuje Ciebie
kiedy leżę sama
w łóżku
Księżyc stara się
ukołysać mnie
do snu
Skóra krzyczy
skóra pragnie
skóra tęskni
- - pewnie że tak
6 lat temu