Reverie [21:20; 4.10.2010]

Zżerają mnie od środka
Pasożytują na każdej myśli
Zazdrośnie kradną radość
Połykają kolory

Każą mi widzieć świat w jesiennej sepii
i wątpić w siłę własnych rąk

Każą mi usiąść na wózku i uciekają
śmiejąc się szyderczo z mojego kalectwa

Po ciężkiej nocy budzę się ślepa
Bez oczu

Miały dość mojego płaczu
marzenia



// Nieświadomie nazwałam wiersz dokładnie tak, jak niegdyś swój utwór nazwał Debussy. Dziwnym zrządzeniem losu - pasuje. Hm.

Sen [17.08.2010; 11:20]

W moim śnie
byłam szybsza niż wiatr
przebiegałam przez góry
byłam piątym żywiołem

Po przebudzeniu
nie mogłam dotknąć rękami własnych stóp
ciało ciążyło mi nieznośnie

Zawsze kiedy zamknę oczy
Jestem znowu sobą

Czasem zdarza mi się śnić na jawie

Obrzezana

Jeśli ktoś kiedyś słyszał, jak wygląda rytuał obrzezania w Afryce, zrozumie o co chodzi.

Choć ją objął czule
i wszedł w nią delikatnie
(Tak delikatnie jak mógł
przecież musiał rozerwać szwy)
Jego usta napotkały zaciśnięte zęby
Kątem oka dostrzegł zaciśnięte pięści
Próbował więc jej spojrzeć w oczy - zaciśnięte
Jej ciało bezwładnie kołysało się wraz z nim
Przez przyjemny moment
(wiecznego cierpienia)

Gdy odszedł skuliła się na skórze antylopy
Nękana suszą ziemia z wdzięcznością przyjęła
kobiece cierpienie
pot
krew
i łzy

Herbata [21.02.10; 00:07]

Czasem topiłam się w herbacie
którą mi zaparzałeś z taką starannością

Zanim tonęłam
brałam do ręki szklankę
parzyłam opuszki palców
parzyłam wargi
parzyłam język

Przyjemna fala gorąca
przynosiła zapomnienie

Byliśmy czasem Tobą
Czasem mną
Zwykle byliśmy nami

Zdarzało się że herbata stygła
I przychodził sen

Literaci wszelacy