Zwykle mówi się na mnie po prostu Julia albo Julka. Na drugie imię mam Irmina, o czym właściwie wie większość moich znajomych, ale nikt tak mnie nie nazywa. Do konkursów poetyckich zgłaszam się jednak jako Julia Irmina, pod pseudonimem Lady Behemot, który z roku na rok wydaje mi się coraz bardziej dziecinny, ale zostaję przy nim. Kocham zwierzęta, ale nie mam zwierząt. Uwielbiam wieś, ale mieszkam w mieście. Kocham ruch, ale jestem nieporadna. Jeśli ktoś coś rozlewa, rozsypuje, albo potyka się o własne nogi - to zwykle jestem ja. ^^ Lubię pokonywać własne słabości i wiem, że życie zmienia się szybko. Dlatego liczy się każda chwila... Jeśli chodzi o książki, preferuję fantastykę. Jestem związana emocjonalnie z Francją i Skandynawią. Znam francuski i angielski, chciałabym nauczyć się szwedzkiego. W przyszłości chciałabym być jeźdźcem, pisarką i tłumaczką. Chętnie nauczyłabym się robić na drutach i szyć. Jednak póki co, nie mogę znaleźć wolnej chwili. Lubię czasem rysować, ale jako że za ołówek chwytam raz na parę miesięcy, nie wychodzi mi to tak dobrze jak bym chciała. Ogólnie nie ma się czym zachwycać, najlepiej wychodzą mi w tym momencie wiersze. Opowiadania chwilowo poszły w odstawkę.
Mam w życiu ludzi, których kocham i potrzebuję, a także takich, którzy potrzebują mnie. Nie jestem sama, to dla mnie ważne. Samotnie lubię spędzać tylko niektóre chwile. Pisuję listy, papierowe, tradycyjne. Postęp uważam za fascynujący, ale jeszcze bardziej fascynują mnie wydarzenia przeszłe. Tylko za historią jako przedmiotem w szkole jakoś nigdy nie przepadałam...
Dziewczyna, studentka, marzycielka.
Rocznik 92'.