Na klęczniku [09.04.09; 11:28]

Co robisz w dwudziestym pierwszym wieku,
kobieto o dzikim spojrzeniu,
o długich potarganych włosach
i zniszczonej twarzy?
O czym myślisz
chowając się w za dużej skórzanej kurtce?
Obok ciebie reklamówka z tesco,
a ty, ubrana na czarno
modlisz się
i opierasz głowę na rękach.
Zmęczonym spojrzeniem patrzysz w pustkę.
Widzisz mgłę.
Szepczesz.

Rezurekcje [14.04.09; 20:54]

zmartwychstały we mnie
wiara
nadzieja
i miłość powstanie dnia pewnego z prochu
a choć w proch się obróci
kiedyś z grobu powstanie
znów

Edmund [8.04.09; 16:43]

Cóż zostało mi z młodości
Pognieciona twarz na martwej fotografii
Czarno-białe resztki kolorowych chwil
Smutna wyblakła sepia mej pamięci
Wyschnięte kwiaty zmiecione pod łóżko
W wiosenny ranek czuję się jak więdnący liść
Zmęczony egzystencją
Chcący opaść na ziemię

Pogodne oczy zza okularów patrzą
Cienia zazdrości w nich nie odnajduję
A jednak widzę jak bardzo tęsknisz
do życia beztroskiego
Możesz odejść jeśli tylko zechcesz
do lepszego świata

Dziękuję lecz muszę odmówić
Zostaję jeszcze przez chwilę
Nie gaś świecy
Poczekaj

Papieskie okno [3.04.09; 20:55]

Jaką moc musi mieć ktoś, po kim płaczą miliony, które nigdy go nie poznały...
Janowi Pawłowi II, z nadzieją, że w Niebie jest wielu doskonałych informatyków, którzy podłączyli tam internet.


Przez otwarte okno pozdrawiałeś tłumy
Kochałeś tak bliskich jak i nieznajomych
Byłeś dla wszystkich
Potrafiłeś słuchać

Jednostajny pisk
Czarnym całunem przykryty świat
Siła nadludzka lecz życie kruche
W zbitej szybie widzieliśmy odbicie nieba
Machałeś

Biedremonka [29.03.09; 02:19]

Inspiracje:
' Biedroneczko, leć do nieba

Przynieś mi kawałek chleba. '
+ biedronka która usiadła w nocy na mojej szklance z herbatą. grr.

Oto wiersz, który przekona was, że biedronka może być demonem,
a wiosna może być mroczna ]:>


Przbzdryk.
Demon-biedronka
Przysiadł na brzegu szklanki
By powróżyć mi z fusów
I rzucić się w herbacianą toń
Nim ja mu w tym pomogę.
Wszędzie ich pełno na wiosnę
tych krwisto-czarnych skrzydlatych
posłańców mroku
Niechże lecą do diabła
Przynieść mi piekła kawałek.

Radosna twórczość przeklętej pseudopoetki [28.03.09; 01:06]

Pies zbity szpadlem
Spadł z deszczem pod rynnę
Przejechał go walec
I pogryzły szczury
Cóż za zniewaga
Lecz jak to w kreskówkach
Wrócił jakoś do domu na wysypisku
i skończył marnie
w zgniatarce

DEAD END. XD
miałam taki zły humor, że zrobiłam z siebie psa, miało być oryginalnie i smutno + groteskowo, a wiersz wyszedł lipny jak nie wiem co.
daję go do 'bzdur' jak ktoś ma coś przeciwko, niech poniesie rękę. ^^

Autoironia [28.03.09; 00:59]

Nie mam już marzeń
Prostą drogą do piekła
Zmierzam ku swojej zgubie
Trudno, szczęście poczeka
Czasem podręczyć się muszę
Przekornie

Bez słowa [28.03.09; 00:57]

Przyznaję
Nie lubię
Pożegnań
Jednak
Odchodząc
Nie ulżysz
Nie uraczywszy
Słowem

Literaci wszelacy