Dni godziny lata [28.03/02.04.2011]

Gdzieś za plecami
biegały dni godziny lata
Czas zabierał z szuflad kalendarze
i zjadał je na podwieczorek.

Zawieszeni pomiędzy prawdą
a kłamstwem, nicością a absolutem
czekaliśmy na role w tym dziwnym teatrze.
Nie dostaliśmy żadnych.

Wyszliśmy z biura i rzuciliśmy karierę
w cholerę.

Dawne szlaki zabłysły dla nas nowym blaskiem
choć czas pożerał marzec siedząc na drzewie
i machał nogami jak niesforny dzieciak

Poeci [28.03.11]

poeci to bankruci
kupują wszystko
choć wiedzą - nie można tak

Dorosłość [marzec 2011]

Dorosłość
smak kawy
pośpiech
Samotność
proszek do prania
Życie
ciągle piękne

Ćmy [1.04.2011]

Ćmy wpadają przez okno
lecą do światła
Ludzie wpadają do mojego życia
i lgną do mnie - nie wiem czemu

Tylko że ćmy odlatują
jeśli pokażę im drogę

A wy odejdziecie sami

Literaci wszelacy