Moją inspiracją do napisania haiku były przekłady Czesława Miłosza. Być może to, co napisałam poniżej ciężko nazwać haiku choćby z tego powodu, że nic oprócz budowy (5-7-5) nie przypomina w tych... hmmm... "czymśtach" haiku.
Strach się bać co będzie jak jakiś znawca zechce to coś skrytykować.
Brrr.
______________________________________________
Zlew pyta się mnie
dlaczego kran tak patrzy
wręcz wyniośle nań.
***
Parapet wzywa,
przywołuje doniczki,
których tu nie ma.
***
Chodnik boleśnie
odczuwa moje kroki,
biegnę znów gdzieś bo...
***
Ty tylko milczeć
chciałbyś po wszystkie czasy
panie rycerzu.
***
Nie zatrzymuj go
koń będzie biegł po niebie
w dowolną stronę.
***
Cóż chcesz powiedzieć
z wnętrza podłogi? tu, tam?
odejdź, nie wracaj.
***
Chcieć być tak iść żyć
nie móc wyjść tam gdzie wyć ryć
sycz rycz miaucz haucz tańcz
***
haiku tak nie
umiem pisać tego co
myślisz haiku
***
dobranoc klik klak
godzina wybiła już
dwunasta prawie
***
jeszcze chwilę aż
zgaśnie iskra świadoma
pozwól odkryć mi
***
próbuj jutro o
o jutro proś próbując
nie zapomnij o