dla Uli, za to, że chce i potrafi słuchać i radzić,
i za to, że jest wspaniałą psycholog,
a przede wszystkim za to, że lubi poznawać różne (mroczne;d) historie (tak jak i ja)
nawet jeśli mi nie wyszło
(w sensie to, co zaraz przeczytasz)
Więc milczałam
Ale skoro słuchasz
Niech słowa płyną
Niech malują się obrazy
Niech wybiegną z mgły
wszystkie nieważne chwile
absurdy sprzed wielu dni
cały mój nierozsądek
Niech się ukaże historia
cudowna w mej naiwności
Najpiękniesza przez pryzmat złudzenia
że to jej początek tylko
Tam kiedyś byłam
za górami za lasami dawno temu
wrócę wrócisz wrócimy
nic się nie zacznie od nowa
bo się nie skończyło
nic się dalej nie potoczy
bo się nie zaczęło
nigdy i zawsze zlały się w jedno
w złudnej wierze
opętanej przez przeczucie
że nie zniszczy tego czas
gdyż tam nie istnieje