Trudno jest napisać cokolwiek na wezwanie
Tak aby miało sensowne przesłanie
Aczkolwiek podejmę dzisiaj ten trud,
Choć wiersz na pewno nie będzie cud-miód.
Najpierw papieros, potem rak i choroby serca.
Lecz to nie dociera do pewnego starca
Nie widzi już wcale napisu tego
Będzie więc palił do końca samego.
Alkohol – wiadomo – rzecz niebezpieczna
Z przyzwyczajenia staje się konieczna
Chociaż pozornie piwo jest niesmaczne
Nie można przestać, kiedy się już zacznie.
Marihuana - taka trawka inna?
To nie jest wcale roślinka niewinna
Raz ją zapalisz - „jazdy fajne były”
Masz więc ochotę, by się nie kończyły.
Uzależnienie niszczy człowieka
Życie powoli z niego ucieka
Tu nie chodzi wyłącznie o narkotyki
Lecz o Internet, komórkę i złe nawyki.
Uzależnić się można nawet od kakao
I kawy, i herbaty i od gry w makao
Ze zdrowiem trzeba się rozsądnie obchodzić
Drugi raz nikt nie ma szansy się urodzić.
Chociaż to może wydać się nudne
Po raz któryś te same regułki żmudne!
Nie pal i nie pij – a pójdziesz do nieba
Pracuj powoli, a będziesz miał chleba.
Nie to jednak chcę ci teraz przekazać
Ponadto nie chcę ci nic nakazać
Zastanów się tylko nad tym przesłaniem:
Nasze życie jest raz nam dane.