Pokazywanie postów oznaczonych etykietą o mnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą o mnie. Pokaż wszystkie posty

Długowłosa [15.11.08; 00:45]

moja skromność nie zna granic.
Ponad 2 miesiące temu, odkopane w szufladzie.
Jestem świetnym archeologiem :D


nie zetnę
nie skręcę
nie zepnę
nie zechcę
nawet zmienić koloru
długie
brązowe
nieposłuszne
splątane
rozpuszczone
moje włosy
jak włosy dziewczyny
która znikła wczoraj
za drzewem
nim zdążyłeś ją spytać
o imię

Dziewczynka [06.01.09; 00:18]

podziękowania dla Alicji. za kobietę... ;]

Gdzie się podziała dziewczynka
co przyszywała do palców guziki
bawiła się wagą na odważniki
która kochała spacery po plaży
i lód Tukan czasem jej się marzył
co malowała kwiaty koty drzewa
lubiła zbierać patyki i biegać
ona śpiewała o zachodzie słońca
piosenki które nie miały końca
i uwielbiała tajemnice wszelkie
układała strategie, plany wielkie
czasem chodziła po dziurawych mostach
dla której ścieżka była za prosta
więc chodziła ciągle swoimi drogami
chciała zobaczyć łosia z rogami
szukała w ziemi glinianych naczyń
szukała także ukrytych znaczeń
i magii tam gdzie jej wcale nie było
a teraz jest już młodą kobietą
ile w niej z tamtej dziewczynki zostało?
Wszystko, mogę powiedzieć śmiało
Nic właściwie zmianie nie uleglo
Prócz jednego. Coś w niej pękło
Choć nie lubiła teraz jest jej przykro
Że nie ma kto jej nazwać księżniczką
Patrząc wprost w słońce chodząc po lesie
Czeka co powiew wiatru przyniesie

Rozszczepienie jaźni [26.09.08 18:17]

Panie doktorze,
mam rozszczepienie jaźni
i moje jaźni nie mogą żyć
w przyjaźni
bo jedna jaźń kwestionuje poglądy
tej drugiej
bo druga jaźń robi wszystko na raz
a trzecia nic
bo trzecia jaźń żyje w innym
świecie
czwarta jaźń jest potwornie złośliwa
piąta odważna i ambitna
szósta to poetka
siódma to beztalencie
ósma nie wierzy w siebie
dziewiąta chce znów być dzieckiem
a jaźń dziesiąta -
paradoks.

Spotkałam kolegę [maj 2007]

Spotkałam kolegę
sprzed sześciu lat
gadaliśmy jakbyśmy
znali się od zawsze
zrobiliśmy na rowerach
parę kilometrów
byliśmy w lesie
i na pustyni

Przestałam się martwić
tuszem i szminką
błyszczykiem, lakierem
do paznokci,
miniówką i bluzeczkami
których nienawidzę nosić

I znowu jestem taka
jak lubię
I wcale się tego nie wstydzę
Cieszę się z moich nóg podrapanych
Siniaków i małych ranek (xP)

/ u jee. odezwał się we mnie duch kaskadera ^^ czyli moje prawdziwe ja ;D extreme! 4 ever ;DD

Jak liść na wietrze [31.08.2008 04:17]

Jak liść na wietrze

Tysiąc sto trzydziesta szósta fascynacja

Przyciąga intensywnością

Więc tym razem

będę taka

właściwie byłam zawsze

chciałam być

teraz jestem

sobą czy

przekalkowałam od ciebie zbyt wiele

tak

chcę zatrzymać się

i pomyśleć

jaka właściwie jestem byłam chcę być

wrażliwa gruboskórna

leniwa spontaniczna

smutna entuzjastyczna

mrocznokolorowa

obojętnowybuchowa

inna niż wszyscy

taka sama

ty też przecież nosisz dżinsy

i koszulkę z croppa

i co no i co no i co i co no i

nie różnię się niczym

od kartki papieru

ulotki ze sklepu

niesionej przez wiatr

po chodniku

przez całe miasto

Obgryzłam paznokcie [25 kwietnia 2007]

Obgryzłam paznokcie
Bo nikt mnie nie lubił
nie kochał
nie było tak jak być miało
nie spełniły się marzenia
Brzydkie paznokcie.
Ale kto by na nie patrzył?

Wycisnęłam pryszcz.
I jeszcze jeden.
Co z tego?
Może będę brzydka
Ale kogo to obchodzi

Gdyby ktoś powiedział
Ładna jesteś
Lubię cię
Kocham
Podobasz mi się
To bym przestała.

Tak było. A dziś obcięłam
paznokcie cążkami.
Ucięłam sobie drogę
do zostania laską,
którą NIE CHCĘ być
w głębi duszy
nie chcę przesadzać!
chyba są kochający mnie taką
jaką jestem.

Odłożę szminkę, cienie, lakier
na świętego nigdy.
To nie to decyduje o mojej odwadze,
pięknie.
Tylko pewność i wiara w siebie
mogą zdziałać cuda.
Spróbuję!
Może się uda.

*~~~*
Jakiś tydzień temu napisałam prototyp tego wiersza bez zakończenia, a teraz pod wpływem weny dopisałam końcówkę :)

^ oryginalny przypis z poprzedniego bloga zachowany, data w tytule jest datą opublikowania postu na tamtym blogu.

Pozerka [25.04.07]

Wypasiona pociśnięta Youlka
Nie jest sobą!
Żle się czuje, gdy kituje
i robi za "zioma"
Swe prawdziwe oblicze ukrywa
by nie spalić buraka...
Założyła kolczyki (dziwnie to wygląda)
i pomalowana (a przecież nie lubi)
z modnymi ubraniami (co z tego, do licha!)
włosami upiętymi klamrą (zbyt KOBIECO jakoś)
poszła do szkoły.
Udawała chichoczącą laskę
zajefajną fokę
superwygadaną babkę
aż jej źle było
jak myślała co robi

a nocą w swoim pokoju
myślała
jak być sobą
by być taka
żeby ją pokochał

Gruby mur [2006,I gim, w świetlicy]

Otaczam się grubym murem
Który nie przepuści nikogo
Kiedyś byłam otwarta
A teraz się zamykam
Ukrywam
Nie zgłębi, nie pozna mnie nikt
Bo nie umie
Nie warto
Szkoda mojej duszy
Którą wystrzępiają
Ludzie bezrozumni
Niestety
Kiedyś myślałam, że takich nie ma
Lecz całe ich legiony
Wstąpię w ich szeregi
By udawać, że mnie nie ma
Otoczona grubym murem
Już koniec
Żegnajcie
Nie otworzy mnie nikt
O słabej duszy
Prostej duszy
Muszę czekać
Do któregoś pięknego dnia
Na kogoś takiego jak ja.

Ja [27.04.06 (11.05.06- dopisanie 3 od końca wersu) ]

Samotna tak na niebie pełnym gwiazd
Spragniona pustki i spokoju
W głębi serca miłości i przyjaciół wielu
Prawdziwych! I prawdziwej rodziny.
Wśród bólu i cierpienia i ciosów
Zapominając ile jestem warta
Ze spuszczoną głową przemierzając świat
Płaczę
I czekam na przyszłość

Zobacz wszystkie dyplomy

Czas frustracji [I gim]

Nietrudno się domyślić, dlaczego takie coś napisałam... Dobrze że to już przeszłość :D

Kujon! Dobrze uczysz się
Głupia! Bo przezywasz mnie
Staroświecka! Nie przeklinasz jak my
Skarżypyta! Pani nadajesz cały dzień
Fajna! Nawet nieźle rymujesz
Znowu głupia! "Zaczynasz się" w nas
Nawet niezła! Przyda się by pościągać!
Pomocna! W lekcjach może nam pomóc
Powolna! Wleczesz się wszędzie jak ślimak.
Dziwna! Czemuś taka inna?

Bo to ja!
Bo to właśnie JA!

Literaci wszelacy