Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zaczarowana dziupla. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zaczarowana dziupla. Pokaż wszystkie posty

Jabłuszko [27.03.09; 23:29]

Zatrute jabłko - wystarczy jeden kęs
Byś padł na ziemię i czekał na krasnale
Jak Śnieżka
A przyjrzyj się nim ugryziesz
Jak wielu po tobie uszczknie jeszcze

Chcesz by czekali na ratunek, który nie przybędzie?

Rumiane
Śliczne
Soczyste
Jabłuszko
Toksyczne

Wabi cię słowami "zabiję cię, kretynie"
Chętnie więc bierzesz je w rękę
Przecież zachęcało samo

Cóż, skoro nie wierzysz
Smacznego

Elfy [21.08.2008; 19:4;1Fanø, Dania]

jakoś długo nie chciałam tego dodawać. ale w sumie nie ma w tym nic złego, strasznego, ani wstydliwego. [...]

Ty naprawdę jesteś elfem
Ja naprawdę jestem elfką
Mamy w sobie wielką moc

Mamy misję do spełnienia
Nie ma czasu do stracenia
Pokonajmy razem noc

Wiem, że nie śnię
Wiem, że nie śpię
Między nami
Telepatii więź

Jeśli wierzysz w magię lasu
Zatrzymajmy w księdze czasu
Tą ulotną chwilę
Ten jeden wers

Choć ten wiersz jest nieudany
Zanim gnomy zmiażdżą plany
Idźmy jak najdalej w mrok

Nie straszne zło i zniszczenie
Kiedy obok snów spełnienie
Twój cichy, pewny krok

Elfy, wampiry, wilkołaki [13.03.09; 21:06]

Pojawił się spod powierzchni nieba
wysłannik boga szczęścia
z piekła rodem
Niechcący omamił
Rzucając aluzje o świcie
Znikając po zmroku

Zapalając świecę przypomniała sobie
jego buty i kolor nieba
tamtego dziwnego dnia
kiedy on strącił jej księżyc na głowę
w pełnym słońcu
i tracąc przytomność przyglądała się
jego twarzy

Potem zniknął tak zwyczajnie
Ponieważ lato się skończyło
Czas nie stanął
Zegar tykał jak anemik
A księżyc wrócił na miejsce
Bez sensu mijały dni

Po stu osiemdziesięciu prysznicach
zapomniała przedsmaku przeddzień
schizofrenicznej wyprawy
zamknęła się w pokoju
tęskno spoglądając w podłogę
chciała wierzyć że powrócą

elfy
wampiry
wilkołaki

Elf i elfka (jeszcze pewnie zmienię tytuł)

w sumie trzeba tu coś poprawić, ale na razie nie za bardzo wiem co ;p

Elf polował w lesie
Strzelał do zwierzyny
Nieopodal się ukryła
Elfka w krzaku jeżyny

Naciągnął strzałę szybko
I drgnęła cięciwa
Elfka wyskoczyła
Strzała jej serce przeszyła

Bez życia padła na mech
Podbiegł do niej elf
Zdążył jeszcze spytać
Wiesz ile dla mnie znaczyłaś?

Nic, panie, dobrze wiem
Dlatego tutaj zginąć chcę
Wolę śmierć od tej strzały
Będą cię inne w ramiona brały

Podobno [30.09.08; 01:17]

Podobno elfy
Inaczej czują czas
Mają go więcej
I nie muszą się spieszyć
Choć ich
Dni są jak godziny
a minuty jak sekundy
Podobno,
bo wciąż niewiele
o nich wiem.
Podobno jutro znów
spóźnię się do szkoły
I nikt nie wpadnie
na to
że to już tak bywa
z elfami

Literaci wszelacy