Zniszczyc i stworzyc

Poczułam się jakbym nie miała tożsamości
Zgadzam się z tobą bezprzecznie
To wszystko jest jakieś śmieszne
Chyba muszę pomyśleć

Wszystko co egzotyczne
Biorę do siebie
Nawet obrzydliwego krakena
Przygarniam świadomością
Także to co piękne pochłaniam
Chcę wszystko na co oko błyśnie

Przychodzi czas że rozrywam się na strzępy
I zabieram sobie wszystko
Co było przecież moje
A chciałam tylko mieć własny świat
Więc dlaczego burząc go
Myślę że uda się lepiej
Kolejne uniwersum

Myśląc o Kimś [17.10.07.]

Seria wierszy
Za te wiersze otrzymałam
II miejsce w szkolnym konkursie "I ty możesz zostać poetą" (2008)




Piratoeta [30.01.09; 00:15]

Opluję cię atramentem
Ostrzelam serią rymów
Wepchnę wersy do gardła
Zaknebluję zwrotkami
Rzucę myślom na pożarcie
Staniesz się mym więźniem
i pochłoną cię słowa

dokończony o 18:02, 1 lutego '09

Rękawiczka [11.12.08]

dla Sandry, żeby wierzyła w siebie i we własne możliwości

Księżniczka w granatowej kurtce
zgubiła rękawiczkę w szarym kolorze
Rycerze, książęta, przechodnie
Zatrzymajcie się. Widzieliście ją może?
Nie upuściła jej celowo
Lecz rzuca wam wyzwanie
Cicho szepcze, że chce tylko
By łaskawy wzrok spoczął na niej

Kocham Cię [18.10.08; 01:11]

Stygnie herbata
Z braku adresata
Unikam zawsze słów
Kocham cię
Które masy porwały
i podeptały
unikam banałów
usprawiedliwiam się
A przecież to nie banał
To prostota i piękno
w czystej postaci
ekspresja

wyrzuciłam te słowa
zanim odważyłam się
je wypowiedzieć

O tak, kocham Cię
kocham Cię tak
tak bardzo Cię kocham!

Zniedecydowanie [18.10.08; 01:21]

Nie pogodzę się z tym
Pokonam odległość
na zielonym składaku
Pokonam czas
przestawiając zegary
niszcząc kalendarze
Brutalną prawdę
Czy błogą nieświadomość?
Wybieram opcję trzecią
Przepraszam. Dobranoc.

Posłuszna poezja [18.10.08; 01:15]

To nie moja wina
że wiersze spływają spod pióra
nocą
Idź do poezji
i każ jej iść spać
o dziesiątej zero dwa
a ona pójdzie
wedle swej rachuby
posłucha
i zaśnie
o drugiej zero jeden
nad ranem

Przeznaczenie [18.10.08; 01:07]

Przeznaczenie igra ze mną.
Wczoraj śpiewało na cały głos
wszystko co chciałam usłyszeć,
Dziś wylewa mi na głowę
kubeł zimnej wody.

Pytam: czemu? Przeznaczenie
igra ze mną. Ma dla mnie losy.
Ciągnij swój los - nalega.
Ciągnę więc z całych sił.

W końcu puszcza. Przewracam się
Przeznaczenie igra ze mną.
Idź za głosem serca - powiada.
Serce prowadzi mnie w nieznane

Potykam się na prostej drodze
I jest ciemno w słoneczny dzień
Przeznaczenie igra ze mną
Wiem o tym doskonale

Jak dobrze bawi się gdzieś
Tam gdzie jest. Anioł stróż
rozkłada ręce. Odlatuje trzepocąc
skrzydłami: "Na nic się nie przydam"

Słysząc o czym myślę
Przeznaczenie umarło
ze śmiechu

Literaci wszelacy