Druga próba haiku [13.03.09; 23:20]

Wiecie co? Było już późno, a ja byłam zmęczona i to bardzo, i zamiast 5-7-5 pisałam 7-5-7. Teraz już tego nie zmienię, no może i bym dała radę, ale to już nie będzie to samo. Chociaż to, co przeczytacie, nie ma prawa nazywać się haiku, trudno. Gdzieniegdzie jest też 6 sylab, zamiast 5 lub 7. Kiedy jestem zmęczona, czuję się trochę, jakbym była odurzona i dobrze mi się pisze, choć jak widać, nie zawsze wpływa to na mnie pozytywnie xP Proszę o zrozumienie, drodzy czytelnicy!

tylko kiedy nastąpi
ta chwila ciszy
nie zapomnij zamilknąć

***

wampiry nie kąsają
raczej zlizują
krople słono słodkiej krwi

***

wiosna tędy biegnie
skąd niepewność strach
gdzie chowa się ma przyszłość

***

coraz zimniej w cieple lamp
ogrzej mnie chłodem
wejdziemy do lodówki

1 komentarze:

haiku.
najbardziej haikowate jest to pierwsze według mnie.
stosując się do zasady 5:7:5 też napisałam kilka 'prób'.
ciężka sprawa :)
ja dla odmienny piszę krótki komentarz.
jestem w jakimś epickim nastroju i totalnie nic mnie nie rusza.
a jutro jadę na konie. przypominać sobie o co w tym wszystkim chodzi... ;P

 

Literaci wszelacy