deszcz serduszek z metkami
za złoty dziewięćdziesiąt dziewięć
pada
i nikogo już nie cieszy
topielce uśmiechają się martwo
nabrzmiałymi wargami
słońce świeci dla nielicznych
chłodnym blaskiem samotności
rozpala do czerwoności myśli
skwierczą
przypalone sny
Brakuje Ciebie
-
Brakuje Ciebie
kiedy leżę sama
w łóżku
Księżyc stara się
ukołysać mnie
do snu
Skóra krzyczy
skóra pragnie
skóra tęskni
- - pewnie że tak
6 lat temu
1 komentarze:
Kolejny dobry wiersz, masz swój niezwykle oryginalny sposób pisania, prosty a zarazem bardzo wymowny...Twoje wiersze na prawdę mają w sobie to coś! Mimo tego, że są krótkie to jednak dają do myślenia, dotykają przede wszystkim racjonalnej sfery życia...dla mnie Twoja twórczośc to jakby duchowe spojrzenie na racjonalizm życia ;)
Prześlij komentarz