Chłód światła huku
Gonił go wokół równika
A on przenikał przemykał
Uciekał ile w płucach tchu
Bał się światła huku
Gdyż zrodził się z ciszy mroku
Lecz lubił zimno styczniowoprzyjemne
Natychmiast mu gwiazdy błysnęły w oku
i fajerwerków miliardy
szczęśliwego nowego roku
odbijały się w jego uszach echa
stokroć tysiąckroć głośniejsze
znienacka ktoś dał mu kieliszek szampana
strach zniknął
wznieśli toast za pana
skończyło się zaczęło
znowu
Brakuje Ciebie
-
Brakuje Ciebie
kiedy leżę sama
w łóżku
Księżyc stara się
ukołysać mnie
do snu
Skóra krzyczy
skóra pragnie
skóra tęskni
- - pewnie że tak
6 lat temu
0 komentarze:
Prześlij komentarz