Jest jak ocean
Ślizgamy się lekko
po powierzchni życia
unoszeni czasem
w powiewach euforii
Kto odważy się ze mną
zanurzyć głowę
by ujrzeć więcej niż inni?
Kto popłynie ze mną
z dala od uczęszczanych
morskich szlaków?
Kto zechce ze mną
zanurzyć się głębiej
by poznać lepiej?
Jeśli nie chcesz,
odkryję sama
i nie
zobaczysz nieba z perspektywy zwykłej ryby głębinowej
nie odkryjesz skarbu spoczywającego gdzieś na dnie
nie będziesz otoczony esencją życia
nie dotkniesz nawet
tajemnicy istnienia.
_ _ _ _ _
To miał być kaligram. Wyszło jak wyszło. Powinien przypominać... No właśnie, czy uzyskałam chociaż właściwy efekt? Proszę, piszcie w komentarzach, w jaki kształt układają się litery
1 komentarze:
Tak jakby... ryba.
Prześlij komentarz