To nie moja wina
że wiersze spływają spod pióra
nocą
Idź do poezji
i każ jej iść spać
o dziesiątej zero dwa
a ona pójdzie
wedle swej rachuby
posłucha
i zaśnie
o drugiej zero jeden
nad ranem
Brakuje Ciebie
-
Brakuje Ciebie
kiedy leżę sama
w łóżku
Księżyc stara się
ukołysać mnie
do snu
Skóra krzyczy
skóra pragnie
skóra tęskni
- - pewnie że tak
6 lat temu
0 komentarze:
Prześlij komentarz