Piano dans les buissons [25.06.11]

O świcie zbudził mnie mglisty duch poranka
wyszłam tylnymi drzwiami na łąkę
zimną rosę czując pod stopami
w wilgotnym powietrzu łowiłam wzrokiem każdy szczegół

Łagodne dźwięki pianina rozchodziły się po całej polanie
tak jakby ktoś to wcześniej wyreżyserował
boso pobiegłam do źródła dźwięku

nie wiedziałam że potrafisz grać

1 komentarze:

Nie cierpię dźwięku pianina. Bo mam ochotę płakać.

 

Literaci wszelacy