Nostalgie [15.05/4.06.11]

Czasami mój duch zabłądzi do Francji
W obskurne uliczki Strasburga
Skulony ucieka przed upiorami które mówią
że nie było go tam, gdy był potrzebny

Nikt już go nie pamięta
Już nie jest stamtąd
Pałęta się od Esplanade do Place Kleber

Gdy wy śpicie w łóżkach i śnicie inne sny
Ja śnię o waszej codzienności
Która była kiedyś moją

Ach chwile tak ulotne
Pożyczone od życia

0 komentarze:

Literaci wszelacy