Nic nie zastąpi niewinnej świeżości
Pierwszego powiewu nowej miłości
Rześkiego jakby wiatr w porannym lesie
Który podmuchem lekkość ducha niesie
Bo stara miłość to już nie to samo
Kolejne kwiaty więdną z nią co rano
I łąka niegdyś pachnąca świeżością
Zbrukana posoką, krwią oraz kością
Brakuje Ciebie
-
Brakuje Ciebie
kiedy leżę sama
w łóżku
Księżyc stara się
ukołysać mnie
do snu
Skóra krzyczy
skóra pragnie
skóra tęskni
- - pewnie że tak
6 lat temu
0 komentarze:
Prześlij komentarz