Dziś... nic nie ulegnie zmianie.
Nikt nie umrze, nikt się nie narodzi.
Nikt nawet nie zechce zrzucić skóry,
Nikomu pazur się nie złamie,
Dzisiaj będzie trwało aż do jutra
Za rok też będzie dzisiaj.
Zdążę, dzięki temu, zdążę.
A nikomu włos nie spadnie z futra.
Nie zmieniliśmy się wcale od wczoraj.
To miejsce zastygło żyjąc chwilą.
Już przyszła pora, by ruszyć zegar,
Połóż się na trawie, czas głośno zawołaj.
Brakuje Ciebie
-
Brakuje Ciebie
kiedy leżę sama
w łóżku
Księżyc stara się
ukołysać mnie
do snu
Skóra krzyczy
skóra pragnie
skóra tęskni
- - pewnie że tak
6 lat temu
3 komentarze:
Hej :)
Ja też Cię pamiętam, zawsze podziwiałam i będę podziwiać Twoje wiersze. Ja sama wciąż pisze wiersze, ale z powodu braku natchnienia są one dużo słabsze i po prostu uważam, że nie opłaca się ich wrzucać, ale może już niedługo... ;)
Mam nadzieję, że uda mi się naskrobać coś na konkurs, jakiś pomysł już mi się w głowie kołuje...
Pozdrawiam ;*
niesamowity jest ten wiersz. bardzo podoba mi się klimat w jakim go napisałaś. :)
Świetny wiersz i naprawdę dojrzały. Bardzo przypadł mi do gustu. Podziwiam talent i umiejętności :)
http://swiat-magii-cm.blogspot.com/2012_12_29_archive.html
Zapraszam na konkurs, który został przedłużony do końca miesiąca. Serdecznie pozdrawiam
Prześlij komentarz