Dziecko zelotów [19.11.2010]

Jestem dzieckiem zelotów
Co paschę zabijam niewinne baranki
Liczę własne kroki
Wyobrażam sobie Eden

Jeden

Czasem jestem wyprany z emocji
Obojętny do cna

Dwa

Choć pod jarmułką
niespokojna dusza drży

Trzy

Nie dano mi wyboru
Lecz jeśli mam być szczery

Cztery

Zacisnę kiedyś ręce w pięść

Pięć

0 komentarze:

Literaci wszelacy