Czasem topiłam się w herbacie
którą mi zaparzałeś z taką starannością
Zanim tonęłam
brałam do ręki szklankę
parzyłam opuszki palców
parzyłam wargi
parzyłam język
Przyjemna fala gorąca
przynosiła zapomnienie
Byliśmy czasem Tobą
Czasem mną
Zwykle byliśmy nami
Zdarzało się że herbata stygła
I przychodził sen
Brakuje Ciebie
-
Brakuje Ciebie
kiedy leżę sama
w łóżku
Księżyc stara się
ukołysać mnie
do snu
Skóra krzyczy
skóra pragnie
skóra tęskni
- - pewnie że tak
6 lat temu
6 komentarze:
Jak dla mnie - genialne. Nie wiem, czy mnie jeszcze pamiętasz... ale pisałam wiersze. Nie, ja piszę wiersze. Kiedyś zadedykowałam Ci jeden z nich - "Driadę", kontynuację "Elfki". Pamiętasz?
Teraz przeniosłam bloga i piszę wiersze na republic-of-dreams.blog.onet.pl
Ata, dawniej Lady Martha Nemo
Piękne! Widać, że twórczo dojrzewasz.:)
Do tego motyw mi bliski. 100%.
Pozdrawiam!
Nowe wiersze na [republic-of-dreams]. Serdecznie zapraszam!
Nono, fajny wiersz :)
Uwielbiam Twoje wiersze, są tak "utopione" w epitetach i metaforach...
Ja w życiu czegoś takiego nie napiszę, no ale cóż, wolę tą moją miernotę ;P
Wpadnij czasem do mnie.
Iguanna ma rację :d Zawsze dużo metafor i epitetów. Nie każdy to potrafi. Dzięki temu wiersz jest o wiele piękniejszy od zwykłego. :P
A ten dzisiaj jest bardzo dobry. Fajny miałaś pomysł z tą herbatą. ;**
Wpadnij do mnie
poem-angel
Hej ;] śliczne wiersze ;] ja również piszę. Jak będziesz miała czas to looknij !! ;)
http://zagubiona-w-wersach.blog.onet.pl
Prześlij komentarz