unieszczęśliwiając się wiedzą
że ponad widnokręgiem helios nie pogania hyżych rumaków
zmuszając się by podmiot liryczny rozebrać z liryki i uczynić go
pomiotem
przerażająco przejrzystym bez otoczki tajemniczości
nosząc na plecach coś na kształt krzyża podążać tą samą ścieżką
codziennie
myślę o czasie gdy przyjdzie mi zapomnieć o wszystkim co mądre
i znać tylko inną prawdę prawdziwszą niż prawdziwa
na zapomianych bogów wpadać na leśnych ścieżkach
zabłądzić w labiryncie drzew
z tobą
wskrzesić starodawną magię
by nie wtulać się już w nieruchome powietrze
lecz zastygnąć w czasie
drżąc niczym listek dotknięty dłonią wiatru
2 komentarze:
Używasz już takiego słownictwa, tak "mocnych" zwrotów, że paru wersów nie rozumiem xD
Aaale, resztę rozumiem! (ooooo)
U mnie nowy wierszyk.
Buziaki!!!
TrudNy xdd ;p ;]
Ale ŚlicznY ;pp
U mnie też nowy wiersz
Wpadnij na poem-angel ;P
Prześlij komentarz