Zżerają mnie od środka
Pasożytują na każdej myśli
Zazdrośnie kradną radość
Połykają kolory
Każą mi widzieć świat w jesiennej sepii
i wątpić w siłę własnych rąk
Każą mi usiąść na wózku i uciekają
śmiejąc się szyderczo z mojego kalectwa
Po ciężkiej nocy budzę się ślepa
Bez oczu
Miały dość mojego płaczu
marzenia
// Nieświadomie nazwałam wiersz dokładnie tak, jak niegdyś swój utwór nazwał Debussy. Dziwnym zrządzeniem losu - pasuje. Hm.
Brakuje Ciebie
-
Brakuje Ciebie
kiedy leżę sama
w łóżku
Księżyc stara się
ukołysać mnie
do snu
Skóra krzyczy
skóra pragnie
skóra tęskni
- - pewnie że tak
6 lat temu
4 komentarze:
Ahh, jak mnie tu dawno nie było !! :)
Wiersz jak zawsze udany, ty to masz świetne pomysły na wiersze, a ja ciągle klepie o tym samym... No cóż,pisanie mnie odpręża...
Pozdrówienia :))
Bardzo, ale to bardzo dobry wiersz... Heh, co tu dużo mówić,idealny. A najbardziej podoba mi się końcówka :D Gdybym ja umiała tak pisać ...
Są potrzebne, mimo wszystko, kochana. I zdajesz sobie z tego sprawę.
Twoja Ata
Ja też dawno tu nie zaglądałam ;)
Twój wiersz jest świetny, jak zwykle z sensem i napisany bardzo poetycko, że tak powiem ;D No a ja powróciłam, ale pod innym adresem bloga, ponieważ z tamtym blogiem coś się stało ehh niestety. Miałąm zamiar zrobić bloga na blogspot , ale zostałam przy onecie. www.poems-angel.blog.onet.pl , mam nadzieje, że zerkniesz :) oczywiście postaram się szybko dodać notkę i przeprowadzić remont, mimo tego iż mam wiele spraw na głowie.
3Maj się ;))
Prześlij komentarz