Radosna twórczość przeklętej pseudopoetki [28.03.09; 01:06]

Pies zbity szpadlem
Spadł z deszczem pod rynnę
Przejechał go walec
I pogryzły szczury
Cóż za zniewaga
Lecz jak to w kreskówkach
Wrócił jakoś do domu na wysypisku
i skończył marnie
w zgniatarce

DEAD END. XD
miałam taki zły humor, że zrobiłam z siebie psa, miało być oryginalnie i smutno + groteskowo, a wiersz wyszedł lipny jak nie wiem co.
daję go do 'bzdur' jak ktoś ma coś przeciwko, niech poniesie rękę. ^^

3 komentarze:

może niech zostanie w tych bzdurach... :P ale ogólnie jest to najlepsza Twoja bzdura jak do tej pory :)) I nawet groteskowa trochę.

 

Heh, świetne :D

 

ha ha ha ! Dobre, naprawde ! To troche niesamowite jak wiele dobrych wierszy tu masz !