Wschód Czegoś [3.07.09; 04:03]

Chyba coś jest bardzo nie tak z moją głową. (patrz:godzina napisania tego czegoś poniżej)
A po za tym chwilowo nie potrafię pisać.
Epickich wakacji, drodzy czytelnicy, o ile taka apostrofa ma jakichkolwiek adresatów ;)


Każdego lata patrzeć z okna lubię jak świta
Jak światło dnia czerwienią mrok przeszywa
Niebo budzi się do życia
Nie zdążyłam jeszcze zasnąć

Myślałam czasem że widzę
Nagranie zachodu słońca puszczone od tyłu
I wspominałam

Teraz wschód otwiera przede mną niebo
Tonę w bezmiarze niewiedzy
o tym co stanie się za sekundę

***

Nie rozumiem nic
A chciałabym wiedzieć czy

Nie

Pragnę jedynie unosić się na falach
minut godzin dni

Na tratwie zbudowanej z nadziei
I wiosłem tak dla rozsądku

***

Mgła
Taka sama jak w mojej głowie
Jasnofioletowe powietrze
Ma kolor jak marzenie

Nie widzę tylko niczego podobnego
do mojej głupoty

Chyba że tę metalową szopę sąsiada

4 komentarze:

A więc.
Co mogę powiedzieć?
Jest pięknie.
*jak zwykle*
ja też już
pisać nie umiem.
więc jeżdżę ciągle konno.
Adios!
(ee. maybe only for some time ;D)
fidelis nie jestem.
a już szczególnie blogom.

 

A jednak tu zajrzałaś. Mimo, że od ponad miesiąca nic się nie pojawiało. Śmiem wątpić, że to coś jest wierszem, ale dziękuję Ci :* Udanych wakacji :)

 
www.poem-angel.blog.onet.pl

* Długi *

* Śliczny *

* UDANY !! *

Ja Tez Nie Mam Głowy Do Pisania

Takich Wierszy, Które Są Długie, Mają Dużo Śródków Poetyckich, Albo I Mam Ale Często Tracą Znaczenia hihihi

TaK Do Mnie Pasują Epickie Wakacje,

Może I Mało Ale Są hah :P

CaaałUski ;**

 
www.poem-angel.blog.onet.pl

Ah zapomniałam

U mnie Nowy Wiersz, szkoda że nie

zajrzałaś wcześniej...;);)

 

Literaci wszelacy