Zanim odeszłaś... [maj 2006]

Babcia Terenia
Już ciasta nie upiecze
Obiadu nie ugotuje
Kluseczki z miseczki
I kurczaczek z chrupiącą skórką
Jajecznica na smażono
I paliwko na spacerek
Na słoneczko i wiateek
Przeminęło...
To wpomnienia.
Nasze spacery za tory
Opowieść o zdziwionej żabie
Moje tyczki - pomocniczki
I wiosenne wizyty na dziurawych mostach
"Gibki" dla Piotra jesienią
Opowieści o minionych latach
Piosenki spod Mazowsza
Czarno-białe zdjęcia pradziadka
Czy to minęło?
Miało się przecież nigdy nie skończyć!!!
Modliłam się o to!!!
To niesprawiedliwe...
Bóg powoli jej życie odbiera,
a ona dzielnie na schody napiera
Próbuje się umyć sama
i do mnie przyjść porozmawiać.
I bardzo chce powiesić pranie
Jak to robiła za dawnych lat
Próbuje do kuchni pójść i mówić,
ale zacina się wpół zdania.
Stara się bardzo uśmiechąć ciepło
i szepnąć słówko pocieszenia.
Na płacz się zbiera, widząc jej odwagę
Jej moc, jej siłę i jej bezradność
że chce tak dużo, a tak mało może.
codziennie gorzej
"Wyginie gatunek Terenia Koenig"*
Lecz często powtarza:
"Nie płacz, gdy odejdę..."**

* słowa babci wypowiedziane przy oglądaniu jakiegoś filmu przyrodniczego o ginących gatunkach (dokładnie: Niedługo wyginie gatunek Terenia Koenig...) babcia zawsze była dowcipna. ^^ chociaż w tym przypadku to czarny humor -_'

** również słowa babci.

1 komentarze:

Bardzo pieknie piszesz o Babci... :)

 

Literaci wszelacy