Echo [gdzieś tak z pół roku temu]

Gdy jednego dnia słyszało ucho
"Możemy spotykać się codziennie"

Nazajutrz nawet echo
umilkło?

- my - ty - co - nie
- co - my - ty - nie
- nie - ty - my - co

W tafli wody jeziora
Pełnego zielonych glonów
rozchodzi się fala zdumienia

Książę na pożyczonym rowerze
odszedł piechotą
pisząc pośpiesznie SMS
do księżniczki opuszczającej powoli
radosne brzoskwiniowe rolety
by pogrążyć pokój
w ciemności

Wspomnienia przykryte kurzem wstydu i żalu
wciąż bez skazy

Marzenia przyduszone rozsądnym głazem
czekają na nadejście wiosny

1 komentarze:

omg. dobrze ze zAdam nie ma neta. pewnie by nie zrozumial za wiele:PP
no ale... dobra nie wiem co napisac xD
ale wiersze super.
wprowadzaja w lekka zalamke.:)

 

Literaci wszelacy