Ojcze mój
Który jesteś chyba gdzieś
tam na górze
Próbuję codzień chwalić
imię twoje
Ale czymże jest królestwo twoje
I czy wola twoja tożsama jest z wolą
przez kościół głoszoną?
Czy w twoim niebie
jest lepiej niż na ziemi?
Nie proszę cię o chleb, ale o bułki
bo bardziej mi smakują.
I nim odpuścisz mi winy
siądź ze mną pod drzewem
i wytłumacz czym i dlaczego zgrzeszyłam.
Ja moim winowajcom otwarcie mówię
w czym mi zawinili
jeśli nie wiedzą.
(Tak, przebaczam im, oczywiście.)
Opowiedz mi o pokusach zakazanych
gdyż pogubiłam się już trochę.
Jak nauczyciel rozpisz mi w tabelce
co dobre, co złe.
I... amen.
Brakuje Ciebie
-
Brakuje Ciebie
kiedy leżę sama
w łóżku
Księżyc stara się
ukołysać mnie
do snu
Skóra krzyczy
skóra pragnie
skóra tęskni
- - pewnie że tak
6 lat temu