Ojcze Mój [Zbrosławice, jesień 2010]

Ojcze mój
Który jesteś chyba gdzieś
tam na górze
Próbuję codzień chwalić
imię twoje
Ale czymże jest królestwo twoje
I czy wola twoja tożsama jest z wolą
przez kościół głoszoną?

Czy w twoim niebie
jest lepiej niż na ziemi?

Nie proszę cię o chleb, ale o bułki
bo bardziej mi smakują.

I nim odpuścisz mi winy
siądź ze mną pod drzewem
i wytłumacz czym i dlaczego zgrzeszyłam.

Ja moim winowajcom otwarcie mówię
w czym mi zawinili
jeśli nie wiedzą.

(Tak, przebaczam im, oczywiście.)

Opowiedz mi o pokusach zakazanych
gdyż pogubiłam się już trochę.

Jak nauczyciel rozpisz mi w tabelce
co dobre, co złe.

I... amen.

Literaci wszelacy